Tagi

, , ,

Fot: Michał Kamiński

Odpoczywamy na kempingu, jest niewielkie obłożenie, pogoda piękna, a kaczki jedzą z nami śniadanie. Oczywiście nie tak dosłownie, ale dzielimy się z nimi okruchami pieczywa,  a ich kwakanie umila nam wspólne posiłki. Wczoraj dzieci odkryły w zaroślach, na obrzeżach zwiedzanego przez nas starego miasteczka, gromadkę kotów, nazwanych przez nasze pociechy „złotymi”. Starszaki od razu postanowiły sfotografować urocze futrzaki, co poskutkowało ekspresowym zniknięciem „złotych” w zielonościach.

Przypomina mi się od razu historia, opowiedziana przed laty przez mojego ojca, który będąc służbowo we Francji, próbował przywołać takiego „złotego” kota naszym polskim „kici-kici”, na dźwięk którego biedne kocisko czmychnęło, gdzie pieprz rośnie. Okazało się, że w tej części świata koty woła się „mini-mini”. Najpierw nie chciałam wierzyć, bo tato, gdy byłam mała, lubił nam opowiadać niestworzone historie (w które oczywiście święcie wierzyłam), kończące się zazwyczaj zdaniem „I zostały po mnie tylko te stare kapcie” . Ta historyjka jednak okazała się  całkiem prawdopodobna. Przy okazji, ciekawe, jak się woła koty w innych częściach świata?

Kaczek nie trzeba wołać, same przychodzą, dziś naliczyliśmy ich dziewiętnaście. Spokojna toń wody koi nerwy i pozwala złapać dystans do codziennych trosk i zmagań. Córeczka obok mnie przyrządza zupę z trawy w wiaderku z piaskownicy, ja wdycham woń łąki i rozgrzanej  ziemi.

Chciałabym zatrzymać tę chwilę. Udało mi się zapomnieć o tym, co przede mną i  nie roztrząsać tego, co za mną. Jestem tu i teraz. Cieszę się z daru, jakim jest kolejny dzień. Doceniam obecność moich kochanych bliskich. Dziękuję Bogu za życie. Smakuję je małymi porcjami. Delektuję się spokojem i tym, że jestem bezpieczna w Bożych dłoniach.

Jestem jak owca, którą On woła po imieniu. Ani „kici-kici”, ani „mini-mini”, tylko moim imieniem. Znam Jego głos, jest nie do pomylenia z żadnym innym…

***

„Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach,
Wiedzie mnie nad wody,
Gdzie mogę odpocząć.
Orzeźwia moją duszę .” (Ps 23, 1-3a)