Tagi

, ,

Fot: Danuta Kamińska

Zimne powietrze zaróżawia nam policzki. Wózek cicho popiskuje na nierównościach drogi. Wokół nas rozgrywa się cud poranka: budzi się nowy dzień. Zieleń pokryta jest delikatną warstewką srebra, a  słońce rozświetla krople rosy . Są jak diamenty ukryte w szronie.

„Nie wyczerpała się litość Pana,
miłość nie zgasła.
Odnawia się ona co rano.” (Lm 3, 22-23a)

Nowy dzień, nowy początek, nowa szansa.

I miłość, która się nie męczy i nie kończy.

Świeża i nowa.

Za mną noc, którą zwycięża światło poranka.  Za mną dylematy i wyzwania wczorajszego dnia, powracające jeszcze przez sen. „Poranek jest mądrzejszy od wieczora”, jak zwykł mawiać mój mąż. Ten poranek jest hymnem zwycięstwa, pieśnią radości, bo nie jestem sama, bo jest Ktoś, kto czuwa nade mną:

„Oto nie zdrzemnie się
ani nie zaśnie
Ten, który czuwa nad Izraelem.
Pan cię strzeże,
Pan twoim cieniem
przy twym boku prawym.
Za dnia nie porazi cię słońce
ni księżyc wśród nocy.
Pan cię uchroni od zła wszelkiego:
czuwa nad twoim życiem” (Ps 121, 4-7).

Moje życie jest w Jego rękach, On czuwa nade mną.

Wierzę, że aniołowie są blisko i wspierają mnie.

Wierzę, że wszyscy święci nie mają swojego święta raz do roku, ale każdego dnia świętują i dopingują nam z nieba, czekają na nas.

Wierzę, że moi bliscy, którzy są już tam, po drugiej stronie, w jakiś niepojęty sposób połączeni są z nami, tu. Wszyscy wierni zmarli. Wspominamy ich raz w roku, ale przecież ich obecność nie ogranicza się tylko do drugiego listopada.

Ich modlitwa dodaje mi odwagi.

Odwagi orła, jak pięknie ujął to jeden z moich braci w wierze.

Przeciwności i upadki nie zatrzymają mnie na tej drodze, nie podetną mi skrzydeł.

„Pan Obrońcą mego życia:
przed kim mam się trwożyć?” (Ps 27, 1b)

Nie jestem sama.

Nie jesteś sam.

„Odnawia się młodość twoja jak orła” (Ps 104, 5b)

Odwaga orła, nie tylko młodość : )

Dobrego dnia!