Tagi

, , , , , , , ,

Fot. Michał Kamiński

Tup-tup, tup-tup. To miarowe kroki na górskim szlaku naszych stóp. (Przypominają mi dźwięk metronomu, który pomagał mi, gdy byłam mała, utrzymać rytm podczas wykonywania ćwiczonych przeze mnie utworów).
Nasze splecione dłonie i równe oddechy. Uważność na siebie nawzajem.

Razem idzie się łatwiej, choć trzeba dostosować do siebie tempo, wyrównać krok, wziąć pod uwagę potrzeby tego drugiego i swoje własne.

Dzisiaj nasza rocznica ślubu. Dzieci są na wakacyjnych wyjazdach, a my wybraliśmy się we dwoje na turystyczny szlak. Na kolejnych jego odcinkach pojawiają się stacje drogi krzyżowej. Uczestniczymy w niej duchowo, na chwilę zatrzymując myśl, obejmując wzrokiem obraz umieszczony na drzewie.

Myślę o naszym małżeństwie i o naszej rodzinie. O różnych wydarzeniach, etapach.
Po drodze odwiedzamy moich rodziców, świętujemy Dzień Ojca.
Jestem wdzięczna za te wszystkie lata i za ten cichy dźwięk metronomu w moim sercu, za to od tylu już lat tup-tup, tup-tup razem :)