Tagi

, , , , , ,

Fot. Danuta Kamińska

„A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie” (Flp 4, 7).

Wyłączyłam budzik, zapaliłam przy łóżku nocną lampkę i sięgnęłam po czytania z dnia. Starałam się nie obudzić śpiącego obok męża. I wtedy do naszej sypialni zapukała córunia. Skarżyła się na ból ucha. Odłożyłam Biblię i przytuliłam ją.

Wiedziałam już, że tego dnia zamiast do pracy wybiorę się do lekarza. Szybko w myślach zmieniłam moje plany, dostosowując je do nowej sytuacji. Ogarnął mnie lekki niepokój, nie byłam pewna, czy ze wszystkim zdążę. Potrzebowałam zatrzymać gonitwę myśli.

Kiedy córeczka zasnęła, wzięłam z powrotem do rąk Pismo Święte. Słowo Boże, które czytałam, rozlało się jak balsam w moim sercu.

„Pokój Boży przewyższa wszelki umysł, to prawda” – pomyślałam. „I strzeże mnie: mojego serca i moich myśli”.

Nic nie dorówna słodyczy Bożej obecności w nas. Ona jest niczym niezasłużoną łaską. Pośród różnych zmagań, trudności, trosk, niepewności i łez – jest Pan.

I chociaż gorycz i ból próbują czasem przeważyć szalę, a różne trudne sytuacje sprawiają, że budzą się w nas wątpliwości i lęk – słodycz Bożej miłości przewyższa wszystko.

Niech pokój Boży strzeże naszych serc i myśli.