
Fot. Danuta Kamińska
Wcześnie rano, rozkładając na podkładkach w kuchni drobne niespodzianki dla naszej piątki pociech, śpiących jeszcze o tej porze, pomyślałam o tym, jaki wielkim cudem jest każde z nich, dzieci.
Pamiętam, że kiedy były zupełnie małe, przypadkowo natrafiłam na tekst mówiący o tym, że Bóg powierza rodzicom swój cenny skarb, prosząc, by się nim przez jakiś czas zaopiekowali. Tym skarbem Boga jest dziecko.
To prawda – dzieci nie są naszą własnością, tylko przez pewien czas są z nami. Potem, choć nie mieszkają już z nami, nosimy je nadal. Już nie na rękach, ale wciąż w naszych sercach.
Każde z nich jest inne, każde drogocenne.
Należą do Boga. Są w Jego dłoniach. I już na zawsze – w naszych myślach, słowach, w naszych modlitwach.
