Tagi

, , , , , , , , , , ,

Fot. Danuta Kamińska

Zwykły, a jednak inny – mój różaniec. Dostałam go od uczestniczki jednego z kursów ewangelizacyjnych, które prowadzimy jako wspólnota.

Różaniec ten ma ciekawą historię. Został własnoręcznie wykonany w czasie pandemii, gdy kościoły pozostawały zamknięte. Gromadzili się przed ich drzwiami wierni i modlili się. Wtedy właśnie nasza znajoma postanowiła, że zajmie się przygotowywaniem tych przepięknych różańców i rozdawaniem ich modlącym się osobom. Jeden z nich trafił do mnie. Gdy go pierwszy raz wzięłam w dłonie, moją uwagę zwrócił napis na krzyżyku: „Fatima”. Marzyłam wtedy o odwiedzeniu tego miejsca (moi znajomi teraz tam właśnie przebywają w ramach pielgrzymki parafialnej).

Pomyślałam, trzymając w rękach te wielobarwne paciorki, że już nie muszę nigdzie jechać. Pan jest ze mną, niezależnie od tego, co się dzieje wokół mnie. Wtedy była to pandemia, teraz są inne trudności i wyzwania. Ale Pan jest ze mną i to jest dla mnie najważniejsze. Przecież to wszystko, z czym się obecnie zmagam, przeminie. Zostanie tylko On. I to jest pocieszeniem i źródłem pokoju w mojej codzienności.

Jak do Maryi przyszedł anioł i powiedział: „Pan z Tobą” (a my powtarzamy jego słowa wielokrotnie, odmawiając różaniec), tak i do nas przychodzi anioł i powtarza: „Pan z tobą”. Nie widzimy jego postaci, nie słyszymy słów,  ale wiemy, że właśnie po to każdy z nas otrzymał osobistego anioła, czyli anioła stróża, by nam wciąż o tym przypominał, że nie idziemy przez życie sami, bo jest z nami Pan.