Tagi

, , , , , , , , , ,

Fot. Jonasz Kamiński

Jadąc do pracy, podsumowuję w myślach kończący się rok. Jego blaski i cienie. To, co wywołało radosny śmiech i to, co wycisnęło z oczu łzy.

Nie wiemy, co jest przed nami, co nas czeka, co jeszcze się wydarzy. Kolejny rok zamyka za sobą drzwi, ale nie widzimy jeszcze dokładnie, co niesie nowy, którego drzwi się już uchylają.

Ale tak naprawdę to nie rok nam coś przynosi lub zabiera, choć tak potocznie mówimy.
Przeszłość już do nas nie należy, przyszłość jeszcze nie nadeszła. Mamy tylko (albo aż) TERAZ.
I pewność, że należymy do Pana, niezależnie od tego, co się stanie w naszym życiu.

Pokoju, błogosławieństwa i Bożego prowadzenia życzę nam wszystkim!