Tagi

, , , , , , , , , , , ,

Fot. Danuta Kamińska

Zaczął się Wielki Post. Jadę właśnie z młodszymi dziećmi pociągiem do koleżanki, która mieszka w domu nad rzeką i ma dużo zwierząt. Pociechy obstawiają, że pojawił się tam nowy koń albo pies. Zobaczymy :)

Patrzę na przesuwający się za oknami wagonu zimowy krajobraz. Na razie mróz nas nie opuszcza, choć podobno za kilka dni temperatury mają być prawdziwie wiosenne.

Cieszę się z tego czasu, choć wiem, że czeka mnie wiele wyzwań w najbliższych tygodniach. Przede wszystkim znów czekanie na wyniki badań moich bliskich – od tego, co wykażą, zależy wiele kolejnych decyzji. Mam pokój w sercu, ale czuję się już trochę zmęczona – mam wrażenie, że powtarza się sytuacja sprzed roku.

Ale chyba na tym polega czuwanie: raz po raz przebiegają przez głowę tysiące scenariuszy, włącznie z tak zwanymi czarnymi, ale mimo tych myśli pozostaje ufność, że cokolwiek się wydarzy, jest Ktoś, kto nie przestaje czuwać nad nami.

Wchodzę z nadzieją w tegoroczny Wielki Post. Z nadzieją, że w tym czasie czekają na mnie cuda Bożej łaski – pośród trudów.